OFERTA

 

list-mailKontakt poprzez maila do : wrozkaella@wp.pl

 

List Aleksandry ( pisownia dosłowna i dotyczy to wszystkich przytoczonych listów moich klientów)

Witam Ello, pisze w imieniu mojego brata który prosi o położenie kart na jego związki małżeński i obecnie poznanej kobiety jego imię Eryk ur……. , żona Helena ur…….i poznana partnerka Oriana ur…… Brat pyta, czy weźmie rozwód z żoną Heleną i zwiąże się z Orianą? Pozdrawiam Aleksandra

Dzień dobry,
Zestawiłam 3 daty urodzenia. Analiza numerologiczna wskazuje –  Eryk jest bardzo wrażliwym mężczyzną, posiadającym duszę kobiety ( nie przeczy seksualności, mężczyźni z duszą kobiety są wspaniałymi kochankami). Przyglądając się trendom stwierdzam, ze Eryk ma problem z ułożeniem swoich relacji partnerskich. Obecny związek jest dla niego przygnębiający. Uważa, że żona wywiera presję. Krótko mówiąc więcej tam niezgody i pretensji, niż chęci harmonijnego ułożenia rozwichrzonej relacji. Co ciekawe problem rozpoczął się w zasadzie już na samym początku ich znajomości, czego być może oboje nie zauważyli lub zostali w jakiś sposób zmuszeni do dalszego trwania razem… A jaka jest Oriana?

O. jest bardzo podobna do Eryka: nerwowa, wrażliwa, depresyjna, bardzo kobieca, kapryśna, wibracje bardzo kompatybilne, ale nie gwarantujące sukcesu partnerskiego. Wspaniale może układać im się na kanwie życia erotycznego, ale poza nim w codzienności mogą zaistnieć gorsze problemy, niż w związku obecnym. Eryk znowu może przeżyć rozczarowanie, gdyż Oriana w momencie zaistnienia jakiegokolwiek konfliktu, po prostu ugnie się, podda, zamknie w sobie. Tak jak Eryk może emanować emocjami i nerwami, to Oriana wręcz przeciwnie, wszystko dusi w sobie, zamyka się.

Może mieć problem z używkami lub stanami depresyjnymi. Bardzo trudna osoba, trudna partnerka.

A tymczasem Eryka może ,,opanować” jedynie kobieta silna, świadoma siebie, swojej kobiecości, kochająca siebie….Oriana na razie tych cech nie posiada, a obecny długi trend, w którym się znajduje, chce podświadomie ukierunkować do zabawy, flirtów, romansów…Może mówić o chęci stworzenia dobrej relacji ale podświadomie jej unika.  Jej dusza pragnie wolności, niezależności…Poprzedni związek postrzega jako bardzo trudny, a na dodatek winą obciąża byłego partnera, co za chwilę może spotkać także Eryka.
Z kolei karty mówią, ze Eryk stoi pomiędzy dwiema kobietami. Relacja z żoną nie została przerwana, trwają zaś spotkania z przyjaciółką. Podejrzewam, ze Oriana nie jest jego pierwszą pozamałżeńską ,,miłością”. Obecnie Eryk jest bardzo zaangażowany seksualnie i z pewnością jest mu to potrzebne. Nie widać rozstania z żoną, nie widać zakończenia relacji z Orianą. Dwa światy, podwójne życie jednego mężczyzny….. Karty sugerują, że romans będzie trwał do połowy przyszłego roku. Póki co nie widać rozwodu, być może mowa o nim była w roku ubiegłym, ale później odstawiono tę ideę na boczny tor i tak oto trwa do dnia dzisiejszego. Sytuacja patowa, brak dynamiki. Karty cygańskie nie potwierdzają rozstania z żoną, sugerują zaś, ze Eryk i Oriana to ,, fałszywi kochankowie” czyli na chwilę.
Reasumując: za kilka miesięcy romans zostanie zakończony, co zresztą oboje kochankowie podświadomie przeczuwają. Nie dopuszczają jedynie tego faktu do świadomości. Prawdą jest, że Erykowi pisane są dwa bardzo ważne związki, zatem za około 10 lat wspólna karma z żoną może się wypalić i wtedy spotka kobietę z bardzo daleka, zza tak zwanej  ,,wielkiej wody” ale to na razie daleka przyszłość.
Pozdrawiam serdecznie Ella

Korespondencja od Moniki

Witam ponownie Ellu,

Pytanie będzie dotyczyło mojego męża Edwarda urodzonego……., jednak zanim zadam to pytanie nie obędzie się bez krótkiego wstępu, otóż machina rządowa ruszyła również przeciwko mojemu małżonkowi, jest WZoRoWYM żołnierzem, służy od ….. , niestety lata  wstecz zahaczył o jedną ze ,,Służb”, zanim powstała Jego obecna formacja ( zatrudniająca go ,,Służba” po zmianie ustroju naszego Państwa, w roku …… przeszedł pozytywną weryfikacje przez IPN i nadal mógł pracować. Niestety obecna władza chce się Go pozbyć ze służby przenosząc Go do tzw. rezerwy kadrowej, ponieważ na zwolnienie w innym trybie nie mają póki co narzędzi.
Przed tygodniem Edward dostał Decyzje o przeniesienie do Rezerwy kadrowej skąd krotka droga do zwolnienia, w uzasadnieniu napisali, że kierują się „dobrem społecznym”, a z podanych paragrafów wynika, ze stanowi zagrożenie dla Państwa !. Mimo, że szykowaliśmy się na taką sytuacje widząc co się dzieje przeżyliśmy szok!
Mąż nie zgadza się z ta decyzja, jednak jedni radzą przeczekać, ponieważ nadal może pracować, jednak w pracy czuje się już odstawiony na boczny tor, ponieważ na wiele spraw służbowych niema już wpływu. No i teraz mamy problem, bo z jednej strony w tej rezerwie można trwać, dopóki czegoś nie wymyślą , czy lepiej samemu się zwolnić , pytanie jest więc takie Ellu, czy odwołać się od tej decyzji ? czy walka z wiatrakami cokolwiek da?, czy odpuścić i czekać na rozwój
sytuacji, chodzi tez o finanse, żeby odejść jak najkorzystniej finansowo.
Ellu odwołuję się do Twojej intuicji i Twoich Kart, zapytaj Kart czy Edward powinien się odwołać od wcześniej wspomnianej decyzji. Pozdrawiam Monika

Dzień dobry Moniko,
Dziękuję Ci za zaufanie i pozdrawiam słonecznie.
Rozłożyłam karty klasyczne, z których wynika, że twój mąż pozostanie w pracy jeszcze około 11-13 miesięcy. Później konkretne rozstanie z obecną strukturą, czyli z pracą. Co ciekawe, Ty wyżej wspomnianą sytuację przedstawiasz w kategoriach katastroficznych ( oczywiście macie prawo do subiektywnych odczuć i zapewne one takie są), a tymczasem w moich kartach Edward siedzi na  metaforycznym ,,worku ze złotem”, gdyż jego sygnifikator znajduje się na karcie 10 karo  ( sprawdziło się zawsze). Znaczy to, że o pieniądze nie powinien się martwić, bo w dalszej partii kart, znajdują się dodatkowe znaki niosące stabilizację twojemu Mężowi oraz jego Rodzinie. Pieniądze od was nie odpływają – karty pokazują przypływ gotówki. A zatem finansowej tragedii nie widzę i wydaje mi się, ze chodzi bardziej o sprawy ambicjonalne. Karty pokazują, że Edward może zostać tam, gdzie Go przenieśli i cieszyć się, że ma mniej pracy, która zresztą i tak skończy się za chwile, czyli mniej więcej za rok. W międzyczasie wszystko rozwinie się na waszą korzyść, co dosłownie potwierdza karta ,,wyjścia z dołka”. Proponuję wyciszenie emocji i akceptację wydarzeń niesionych przez Los. Edward będzie dalej pracował, ale poza strukturami wojska, bo z nimi pożegna się nieodwołalnie. Jak to się stanie? Ta przyszła praca albo go ,,znajdzie” sama albo za sprawą akceptacji zaistniałej sytuacji odkryją się nowe kanały informacyjne. Nie martw się Moniko i czekaj na pozytywy. Sytuacja twojego męża nie może być traktowana personalnie, jako zaistniała tylko w stosunku do twojego męża. To jest Koło Historii, które przy każdym jej zakręcie miele totalnie wszystko, co znajdzie się na drodze. Po prostu my, ludzie jesteśmy drobinkami, wpadającymi w zawirowania Losu, co też stało się udziałem Edwarda. Protesty i odwoływanie się nie ma sensu. Poczekaj, a sytuacja rozwinie się w dobrym kierunku.
Pozdrawiam was serdecznie i uwierzcie:  jest lepiej, niż Wam się wydaje. Ella

Po jakimś czasie otrzymałam od Moniki, taki oto list:

Droga Ellu !

Prawie rok temu poprosiłam Cię o wróżbę, i pragnę Cie poinformować, że jak na razie Twoja wróżba się spełnia, otóż mój mąż Edward dostał propozycję pracy nawet wcześniej niż wskazały karty i już pracuje ;Dodatkowo spełnia swoje marzenie o kupnie domu, jesteśmy w trakcie realizacji kupna :D. Ja jak zwykle trochę obawiam się o finanse, ponieważ dom trzeba jeszcze urządzić ale często czytam Twoja wróżbę która bardzo dodaje mi otuchy i podtrzymuje na duchu .Poza tym ja również liczę na propozycje pracy, oby się zrealizowała.
ostatnio obejrzałam Twój wywiad z Maciejem, jest super! można Cię słuchać bez końca .
Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę powodzenia i proszę o przesłanie pozytywnej energii :*** Monika P.

List Haliny w sprawie biznesowej:

Witam Cię Droga Ellu
Mam pytanie odnośnie mojego marzenia od lat…
Mam pomysł i myślę o nim już od dawna..
Chciałabym mieć domki drewniane w Górach przy granicy w miejscowości……..
Proszę Anioły o radę i wskazówki jak zdobyć na nie pieniądze i żeby mi się powiodło ze znalezieniem tam tańszej działki,żeby wybudować te domki..
Afirmuje i wyobrażam sobie tam swoje wymierzone domki drewniane z bali…
Pomyślałam, że w tym miejscu mogłabym zrobić jeszcze wypożyczalnie sprzętu zimowego i letniego bo tam są zima i latem piękne miejsca i tereny do uprawiania sportu..
Powiem Ci Ellu…nie wiem czy to przesilenie czy po prostu mam już wypalenie zawodowe i strasznie bym zmieniła coś w swoim życiu…i już robię się niecierpliwa…mam po prostu dosyć tych ludzi..tej walki o klienta co miesiąc.
Moje pytanie brzmi…
Czy to jest dobry pomysł na biznes i czy uda mi się go zrealizować szybciej…jakoś?
Pozdrawiam Cię mocno. Halina

Halino,

twoje marzenie jest jak najbardziej OK, ale najpewniej pozostanie w sferze marzeń.
Karty pokazują,ze nie ma szans, by mogło się zrealizować. Odwrócona Sprawiedliwość, sugeruje problemy z zawarciem umów. Generalnie, nawet, gdyby te umowy zostały zawarte, to pojawia się niszcząca siła w odwróconej karcie Diabła. Rozkład zaś kończy karta Księżyca, która w tej konfiguracji nie jest dobrą kartą. Cała sekwencja podpowiada, że twoje piękne marzenia mogą pozostać w sferze idei, ale póki co nie mają szans na zmaterializowanie się. Chwilowo nie ma możliwości, by marzenia dały ci radość i szczęście. Mogę stwierdzić, że swoje marzenie musisz dostosować do rzeczywistości. Pomyśl racjonalnie, zrób analizę, a sama zobaczysz, że ,,skórka nie jest warta wyprawki”. Twoje marzenia należy zweryfikować, może to być inne miejsce i inny biznes. Nie widzę pieniędzy, by zrealizować tę inwestycję….. Jednym słowem zajmij się póki co analizą swojego aktualnego biznesu, może warto go zamknąć i poczekać na jakiś lepszy pomysł? Może warto sprzedać nieruchomości, którymi dysponujesz i dopiero wtedy mając pieniądze przenieść się w inne miejsce? Na razie musisz spojrzeć w innym kierunku. Pozdrawiam cię serdecznie Ella

List Ewy z pytaniem o miłość:

Dzień dobry Pani Ello,
Pół roku temu poznałam Alexa i od tamtego dnia jesteśmy razem,bardzo zależy mi na tym związku,ale chciałabym wiedzieć kim jest Alex,czy jest szczery,czy to prawdziwa miłość,dlaczego właśnie wybrał mnie?
Pani Ello, wiem że to krótko jestem przerażona bo tak szybko pokochałam tego człowieka….boję się,że mnie skrzywdzi tak jak w 2 poprzednich związkach.
Moja data urodzenia …… a data urodzenia Alexa……. Pozdrawiam Ewa

Dzień dobry Ewo,
bardzo proszę cię nigdy nie mów, ze wchodząc w miłość zostaniesz skrzywdzona, w efekcie takie myślenie do takiego rezultatu może doprowadzić. Zanim zacznę analizę chciałabym, abyś usiadła wygodnie i posłuchała jakie myśli, jakie emocje przepływają przez ciebie w związku z Alexem.  Wsłuchaj się w siebie, a odpowiedź otrzymasz z głębi swojej podświadomości.
Numerologicznie wiele znaków zapytania, faktem jest, ze w głównym trendzie pasujecie do siebie ale dalej już wibracje nie są aż tak kompatybilne….Ogólnie Alex jest bardzo wrażliwą osobą z duszą kobiety, w przeciwieństwie do ciebie, bo ty masz duszę mężczyzny. Może być obrażalski, delikatny, obawiający się o swoje ego, a taki mężczyzna jest dość trudny w relacji. A,, ego ma on rogate” i trudno mu zadzierzgnąć z kimkolwiek  głębokie relacje, cechuje go ,,ślizganie” się po uczuciach, surfowanie, bez większej refleksji i głębi emocjonalnej. ( Dla mnie w dużym stopniu jego zachowania są odbiciem twoich emocji. ) Według mnie jest po poważnym związku, z którego wyszedł nieco ,,poturbowany”. Mam nadzieję, ze rozmawiasz z nim, pamiętaj, pytać o wszystko. Relacja, bez zadawanie sobie pytań, bez rozmowy nie ma sensu, bo w końcu, czy ktoś samodzielnie ma wyprzedzać chęć zaspokojenia twojej ciekawości? Raczej niekoniecznie, dlatego pytaj i niczego nie bój się, im szybciej tym lepiej. Teraz karty klasyczne, rozkład cygański.
Podświadomość ma dobrą, ma do ciebie dużo dobrych energii. W tym układzie to ty jesteś bardziej wycofana, ale twój ,, osobisty diabełek” został chyba unicestwiony, masz wiele dobrych myśli, nadziei, a to już dobrze. W moim rozkładzie widać kobietę z dwójką dzieci, z którymi Alex nie ma kontaktu ale w jakiś sposób krążą oni w jego życiu. Proszę, byś zapytała, czy faktycznie ma on już wszystkie urzędowe sprawy załatwione, bo wydaje mi się, ze został ,, zagoniony do rogu” i pewne sprawy pozostają w zawieszeniu. Prawdą za to jest, ze wyszedł z zimy jowiszowej i chce rozpocząć nowy etap życia. W tym etapie pomiędzy wami numerologia przewiduje wiele dobrych połączeń, relacji, zrozumienia, ale to jeszcze musi potrwać. Rozkład partnerski….Karty mówią, że Alex czeka na miłość, pragnie i boi się twojego zdystansowania, w końcu ten dystans jest wyrażony z twoje strony oględnymi słowami i rozważaniem, czy warto. Niemniej jednak twoje serce śmiało wyruszyłoby w podróż życia z Alexem. Zastanów się, czy dajesz mu odczuć swoje poprzednie niepowodzenia i czy nie ,,ekranujesz” ich na Alexa, sugerując, ze on także może nie spełnić twoich oczekiwań? O ile tak się dzieje, rozumiem wasz problem z brakiem zaufania. Rozumiem też, ze twoje obawy i strachy, ale tez i nadzieje dotyczą także Alexa. W tej relacji jesteście podobnie do siebie jak dwie krople wody. Pamiętaj, że dla mężczyzny nie ma nic gorszego jak porównywanie go do osób, z którymi kiedyś dana kobieta była. Raczej nie opowiadaj o tym co złe, ale to co było dobre. Bo mimo nieudanych relacji na pewno było bardzo wiele dobrych chwil…. Kart podpowiadają, że Alex wszystkiego Ci nie powiedział, gdyż ma jakieś nie zakończone trudne sprawy urzędowe. Oczywiście nie świadczy to o nim źle, ale warto porozmawiać. Zapytaj, zaufaj mu, może taka rozmowa przyda wam się obojgu? Dalsza sekwencja kart zapowiada się nieźle, jest nadzieja i jest karta miłości lub po prostu nadzieja na miłość. Podsumowanie, rady kart dają nadzieję na pozytywny rozwój tej relacji. Cierpienia nie obawiaj się, bo w prawdziwych uczuciach istnieją emocje i trochę to przypomina wyprawę na wojnę,czasami  odłamek może urazić, ale niekoniecznie te rany musimy odbierać w kategoriach tragedii.  Pozdrawiam cię serdecznie Ella

 

PRAWDZIWA HISTORIA,TA Z RODZAJU ,,CUDOWNYCH” JESTEM BARDZO SZCZĘŚLIWA,MOGĄC JĄ WAM PRZEDSTAWIĆ.   TO NIE NALEŻY DO ,,PRZYKŁADÓW” TYLKO DO TYCH SPEŁNIAJĄCYCH SIĘ WRÓŻB Z RODZAJU BAJKOWYCH.

Pani Ellu!!

Piszę teraz po dość długim czasie, który minął od naszego pierwszego kontaktu mailowego. Prosiłam wtedy Panią o pomoc, ale właściwie napisałam, za bardzo nie wierząc po co piszę i dlaczego, później o wszystkim zapomniałam. Po prostu nie wierzyłam Pani,jestem pielęgniarką i wiem ze z padaczki się nie wychodzi. Jednak stał się cud, no chyba cud aniołów!!! Pani Ellu, choroba cofnęła się! Jestem po prostu zszokowana i szczęśliwa i nie wiem już co mam robić, tak bardzo się cieszę. Ja i Oliwia jesteśmy po badaniach w klinice. Oliwia nie miała już od prawie dwóch miesięcy żadnych, ale to żadnych objawów. Lekarze mówią, ze jest dobrze i nie wiedzą, czy one powrócą, czy nie, ale stawiają dobre prognozy, bo dają dużo nadziei na to, ze epilepsja cofnęła się na zawsze. Pozdrawiam Panią i niechaj Anioły mają Panią w opiece. Wdzięczna Antonina M.

mail odpowiadający na jedno pytanie z krótkim  omówieniem kosztuje 35 zł

oto przykład

Kochana Wróżko!

Od pół roku spotykałam się z Mariuszem ( urodzony….). Teraz od miesiąca nie ma od niego żadnych wiadomości. Co się dzieje, czy to już koniec? proszę o szczerą odpowiedz. Helena Moja data (……) .

Moja Droga

Pomimo wydawałoby się miłego początku, zamanifestowały się problemy, których być może wcześniej nie przewidziałaś. Początkowo Mariusz odebrał cię jako kobietę pragnącą wolnego związku. Możliwe, że sama sugerowałaś ten typ relacji. Taką wersję potwierdza twoja data urodzenia: radosna, wesoła, niezobowiązująca, sympatyczna kobieta szukająca rozrywki. Jednak z dalszej analizy wynika, że jesteś osobą pragnącą stworzyć trwały związek. Twoje oczekiwania – chcę mieć wiernego, czułego partnera, na co dzień. Tymczasem Mariusz nie dość, że jest osobą towarzyską i skłonną do zabawy, to w mojej analizie jawi się jako osoba pragnąca wolności i unikająca trwałego związku. Prawdopodobnie, że ostatnio wspominałaś mu o stworzeniu stałego, nie tylko weekendowego układu. Niestety Mariusz zrozumiał podteksty i w mało elegancki sposób wycofał się. Karty sugerują, ze pod koniec znajomości był już zainteresowany inną partnerką.   Jeśli  ,,poskładasz”  ostanie fragmenty Waszej wspólnej rzeczywistości kawałki układanki, zrozumiesz wszystko. Mam nadzieje, ze ta odpowiedź tkwiła gdzieś w twojej podświadomości, potrzebowałaś tylko potwierdzenia. Pozdrawiam serdecznie Ell

HISTORIE KARTAMI PISANE

Zmaltretowane auto.
Kiedyś zadzwoniła zapłakana starsza pani. Ukradziono samochód transportowy, dzięki któremu utrzymywała się cała jej rodzina. Policja nie mogła go znaleźć. Czy jeszcze go odzyskają? I gdzie on może być? Najpierw zrobiłam horoskop horarny, czyli postawiony na minutę i miejsce, z którego ta pani dzwoniła. Horoskop pokazał bardzo wiele, a dołożone do niego karty ukazały cała historię skradzionego busa. Wszystko wskazywało na to, że, że samochód jest obok jakiejś wieży, zbudowanej z metalu, mocno zaznaczony Uran podpowiedział, ze może to być wieża telefonii komórkowej. Saturn wskazał cmentarz. Niestety, karty podpowiedziały, ze auto jest porządnie zdewastowane, szczególnie jego lewa część. Ta pani nie była zadowolona z tej wróżby, zapewne dlatego, że we wróżby nie wierzyła, a do mnie zadzwoniła pod wpływem impulsu. ( Pewnie zadziałał syndrom- tonący brzytwy się chwyta) Niemniej jednak dwa tygodnie później dzwoni znów z płaczem i mnie przeprasza. Samochód znalazł się właśnie tam, gdzie mówiłam. Wprawdzie rozkradziony, ale był i dzięki temu mogło zostać wypłacone dość znaczne odszkodowanie na jego remont. A to najważniejsze.

Chora na raka nieomal z dnia na dzień odzyskuje zdrowie.

Tym razem przyszła do mnie pani około czterdziestki, aby zapytać się o swoje zdrowie, a konkretnie miała chyba na myśli datę swojej śmierci. I tym razem chciałam pokazać, jak to jest, gdy karty lub wróżba zaprzeczają temu, co zdaje się być absolutnie pewne.
W kontekście tej pani stało się tak, ze jej pojawienie się już na progu mojego gabinetu utwierdziło mnie w przekonaniu,, że stało się coś strasznego. Nie pytając o nic, po prostu rozłożyłam swoją sfatygowaną talię kart klasycznych i…….. niczego złego nie zobaczyłam. Gdy jej to oznajmiłam, ona w płacz, że jest chora, ma raka, że karty kłamią, a ona długo nie pożyje, a ma tyle spraw do zalatywania. I pokazuje mi wyniki badań. Rzeczywiście: złośliwe komórki nowotworowe, pieczątka lekarza. Westchnęłam, potasowałam karty jeszcze raz i jeszcze raz rozłożyłam i nic, jedyne co jej szwankowało w zdrowiu, to prawdopodobieństwo mięśniaków i jakaś infekcja macicy. Skoro tym kartom wierzymy, to właśnie chorobę nowotworową w kartach bardzo dobrze widać, jest specjalny układ trefli. Poradziłam tej pani, aby udała się do innego lekarza ginekologa, zrobiła sobie badania jeszcze raz i upewniła się, jak to jest z tą jej ,,niby” chorobą. Pomyłki są dla ludzi i ludz9iom się zdarzają. Oczywiście, jak to zwykle bywa, nie wierzyła., szlochała tylko, i mówiła, że umrze. Aby było ciekawiej wpadła do mnie za jakieś parę dni szczęśliwa i już od progu wołała, że to faktycznie była pomyłka. Okazało się, że lekarz w ten niefrasobliwy sposób opisał mięśniaki, które nie miały cech nowotworu złośliwego.

Jak karty uchroniły pewną panią adwokat przed pułapką kredytową

Pamiętam, jak parę lat temu, gdy w Polsce zapanowała moda na branie kredytów we frankach szwajcarskich, przyszła do mnie młoda pani prawnik, która wraz z mężem kupowała wielka i bardzo drogą nieruchomość w dużym mieście. Na ten czas bank zachęcał do wzięcia kredytów we frankach, który ponoć był bardzo korzystny, gdyż dzięki temu można było ,,oszczędzić” kilkaset złotych miesięcznie. Po rozłożeniu kart na zadane pytanie, odpowiedz była przecząca. Oczywiście obie wpadłyśmy w wielkie zdumienie, bo to przecież niemożliwe. Należało powtórzyć i zrobić następny rozkład, który, niestety, niewiele różnił się od poprzedniego- No cóż, powiedziałam, karty nie wyrocznia, proszę przemyśleć, zastanowić się nad kredytem i jego formą, gdyż jest to ogromna suma, rozłożona na wiele lat i lepiej mieć jakiś plan. Pani poszła do domu i następnego dnia zadzwoniła, ze jednak oboje z mężem postanowili wziąć kredyt w złotówkach, a to dlatego, ze codzienny kurs dewiz zmienia się i nie wiadomo jakiej raty spodziewać się w następnym miesiącu, a w złotówkach będą mieć czarno na białym. Jak wiecie długo nie trzeba było czekać, bo końcówka 2010 roku pokazała co się święci. Frank poszybował do góry, a biedni Polacy wpadli pułapkę rosnących rat i wzrastających odsetek. I jak to nie wierzyć kartom? Skąd one o tym wiedziały?/ zawsze wpadam w wielki podziw dla ich mądrości.

Jak milioner kombinator uniknął kary…..

Muszę przyznać szczerze, ze wiele razy widziałam w kartach rzeczy, które pozornie przeczyły zdrowemu rozsądkowi.
Kiedyś, wielkim, amerykańskim jeepem podjechał do mnie szef jednej z wielkich spółek paliwowych. Mężczyzna był bardzo zdenerwowany. Niestety, znowu trafiłam na syndrom- tonący brzytwy się chwyta, pan był u wróżki po raz pierwszy w swoim dość już długim życiu i oczywiście tą jego ,,dziewiczą” wróżką byłam ja. Jeszcze zanim usiadł, powiedział, że na pewno pójdzie do więzienia. Że wszystko mu zabiorą, a jego żona i syn, znajdą się na ulicy. Starałam się jakoś go uspokoić i na zachętę dałam talię kart, aby sobie wybrał parę. Nie mówię nigdy klientom, po co to robię, ale mają one na celu pokazanie osoby od wewnątrz, taka pobieżna psychoanaliza. Fakt, osobowość dość nieciekawa, ale za to bardzo rodzinny, jego wielkim problemem była rozpieszczona, nigdy nie pracująca partnerka życiowa, czyli żona i matka jego dwójki dzieci.
– Nie ma więzienia – pokręciłam głową. – Niczego panu nie zabiorą.
Wróżba go nie pocieszyła. Wciąż wyglądał na załamanego.
– To niemożliwe – wyłamywał sobie ze palce ze zdenerwowania. – Wszystko wisi na włosku.
Żona bogacza przyszła tydzień później. W futrze, brylantach. Też przerażona.
– I znów nie zobaczyłam niczego złego – mówi Ela. Pomyślałam: „Nie bój się kobieto, nadal będziesz miała wszystko”.
I tak się stało. Afera paliwowa przycichła, bogacze szczęśliwi.
– Dorzucili chociaż coś ekstra za dobrą wróżbę?
Ela kręci głową.
– To znana prawda: im ktoś bogatszy, tym bardziej niechętnie sięga do portfela. Chyba, że jest zakochany. Miłość zaślepia – śmieje się.
Ci, którzy mają problem w miłości, wpadają codziennie. Czasem te ich uczuciowe perypetie są zupełnie nieprawdopodobne.

Na miłość nigdy nie jest za późno.

– Raz przyszła młoda, 36-letnia kobieta. Chciała się rozwieść, bo jej związek z facetem – typem macho już dawno się wypalił. On nigdy nie chciał, żeby pracowała, rozwijała się. Dzieci prawie dorosłe. Marzyła, żeby założyć kwiaciarnię. – Pani Elu, niech on sobie to wszystko zabiera. Meble, oszczędności – mówiła. – Chcę tylko być wolna, spróbować żyć po swojemu. I znów się zakochać. Tylko czy w moim wieku coś jeszcze może mnie spotkać? – Ela dawno nie widziała kogoś tak smutnego.
A w kartach zobaczyła wielką miłość. Taką z kosmosu. Jak sama mówi, „od Boga”.
– To może być też miłość od diabła? – pytam.
Jasne – przytakuje. – A mało to takich, co tylko przyjdą, namieszają, w głowie zawrócą? A tej pani powiedziałam, że miłość będzie. Wielka. Ale żeby się jej nie przestraszyła, bo mężczyzna będzie od niej dużo młodszy. Może nawet o 15-17 lat. Bardzo dojrzały, stara dusza. I w dodatku bogaty jedynak. Nie minął miesiąc i go poznała. Zachwycona, przybiegła do mnie. – Sprawdziło się! – zawołała uszczęśliwiona. – Mam tę miłość „od Boga”! Ale co ja mam zrobić? On chce się żenić!? Teraz są już dwa lata po ślubie. Ostatnio w jej kwiaciarni kupiłam róże – mówi i dorzuca ze śmiechem – Lubię historie z happy endem.